A może właśnie nie trzeba zastanawiać się, co dalej, tylko co teraz.
Kategoria Jakoś żyję; autor: evva14.10.2009
Jak co tydzień daję ostatnią szansę, z każdym kolejnym razem mniej chce mi się rozmawiać, i nawet nie ma sensu pytać, czy warto, skoro przecież trzeba i tyle.
Buduję barykadę z kołdry, czy jak nakryję się z głową i będę leżeć bez ruchu, to rzeczywistość odbędzie się bez mojego udziału? Inwentaryzuję małe białe tabletki, wystarczy na jakieś cztery tygodnie, akurat tyle, żeby ― przy odrobinie szczęścia ― zaczęły działać i żeby można było się zastanowić, co dalej.
Tym, którzy pomyśleli teraz o chodzeniu na łatwiznę, serdecznie nie życzę, by kiedykolwiek.
20.10.2009 o 14:42
stawiam na teraz i trzymam kciuki zeby sil jednak starczylo