Czas wiosennego Miotania Się.

Kategoria: Jakoś żyję, Sama nie wiem; autor: evva
5.05.2009

Daję się prowokować, nie potrafię ugryźć się w język, nie łapię aluzji, tych mniej subtelnych także, zapominam, nie nadążam, nawalam, udaję, że nie widzę, wybucham płaczem bez sensu i powodu (…?). Rozważam zmianę pracy, na inną, na lepszą, na jakąkolwiek, w której nie ma się tyle do czynienia z głupotą ludzką i która zapewniłaby jednocześnie fundusze na chleb, masło i tequilę oraz wykończenie domu (jak nietrudno się domyślić, do chwili obecnej rozwiązań spełniających oba te warunki nie znaleziono).

Zdrowy rozsądek podpowiada, że tu trzeba urlopu, słońca, wody, powietrza i braku zasięgu; zdrowy rozsądek zaś kontruje, że no way, bo trzeba budżet reperować, a nie inwestować W PRZYJEMNOŚCI.

Trochę mnie przytłacza rzeczywistość, czas sunie naprzód zdecydowanie za szybko, a ja tradycyjnie trochę go gonię z wywieszonym jęzorem, a trochę oglądam się za siebie, czy aby na pewno chcę gonić i właściwie to co i kogo.

Czyli ― jak zwykle.

Udostępnij


Czas wiosennego Miotania Się. - 3 odpowiedzi

  1. goshka79 pisze:

    z doswiadczenia polecam zaprzestanie gonitwy, jednak nauczenie sie zycia bez niej tez latwe nie jest; no a budzet zawsze zdazy sie zreperowac ;)

  2. KAnusia pisze:

    Lepiej zwolnić i być zdrowszym, serio. Najwyżej dom się będzie wykańczał 2-3 razy dłużej, za to Ty się tak szybko nie wykończysz… :)

  3. robmar pisze:

    właśnie pogadaliśmy kilka godzin ze znajomym nie gadanym pewnie od 10 lat i zadajemy sobie pytanie, dlaczego nie gadaliśmy z nim co miesiąc, przez te lata… zamiast pracować

Odpowiedz

 

Nawigacja: