A piece of nothing

Kategoria: Sama nie wiem; autor: evva
4.03.2009

Kiedy Asia była malutka, miała jakoś rok czy półtora, i płakała ze strachu i podobnych powodów, uspokajaliśmy ją, mówiąc między innymi „nic [w domyśle: złego] się nie dzieje”. Asia przejęła ten sposób i później przez jakiś czas w krytycznych sytuacjach krzyczała rozpaczliwie przez łzy „NIC SIĘ NIE DZIEJE, NIC SIĘ NIE DZIEJE!!”.

Otóż mam właśnie ochotę krzyczeć tak jak Asia.

Ale to zapewne tylko pieprzony przednówek, więc może lepiej nie zwracajcie na mnie uwagi.

Udostępnij


Odpowiedz

 

Nawigacja: