London calling.

Kategoria: Jakoś żyję, Skądinąd, Zdjęcia; autor: evva
26.10.2012

Taste the possibilities.

Wiele miejsc pozostawia we mnie niedosyt, ale to jedno zawsze i najbardziej, jeszcze tam jestem, już za nim tęsknię.
Mogłabym tam żyć. Chciałabym.
I próbuję wytłumaczyć bliźnim, że to wcale nie znaczy, że moje życie teraz tu jest nieciekawe i złe, po prostu chciałabym mieć drugie, równoległe, tam. Raz na jakiś czas. Kiedyś.
I nie przekonujcie mnie, że się da. Wiem, że się da. #coelhowannabe: może najfajniejsze marzenia to te, które się wcale nie muszą spełnić.

A poniżej trochę obrazków z dźwiękiem (jak ktoś już widział na FB, to już widział). Wybaczcie reklamy tripadvisora; to najsensowniejszy darmowy generator teledysków, jaki udało mi się znaleźć (fakt, że nie szukałam szczególnie długo). Można sobie od razu przewinąć do 0:26.

Udostępnij


Odpowiedz

 

Nawigacja: