Chorwacja 2008.
Kategoria: Jakoś żyję, Zdjęcia, Żagle; autor: evva28.09.2008
W zasadzie dopiero po powrocie widzę, jak bardzo tego potrzebowałam, słońca, słonej wody, przestrzeni, życia regulowanego prostym „cztery godzin wachty — cztery godziny snu”, trzech butelek wina dziennie, braku zasięgu, braku sieci, no i świata, w którym zasadnicze problemy sprowadzają się do „skąd dziś wieje” i „gdzie da się dobrze zakotwiczyć”.
Które to pytania, po namyśle stwierdzam, da się zresztą — przy pewnej dozie uogólnienia — zastosować do przeważającej większości sytuacji życiowych. Ponieważ jednak czuję, że znajduję się w ten sposób zaledwie tyci kroczek od BARDZO tanich refleksji, poprzestanę na obrazkach.






