» 2008 » August

Archiwum - August 2008

The Big Day, tak jakby

Kategoria: Budowa, Zdjęcia; autor: evva
20.08.2008

Z ponaddziesięciomiesięcznym opóźnieniem i WARUNKOWO, niemniej jednak.

O D B I Ó R   D O M U   N A S T Ą P I Ł.

dom

dom

A jaką TY stosujesz Teorię Wychowania?

Kategoria: Budyń, Sama nie wiem, Śmieci z sieci; autor: evva
4.08.2008

Miłosiernie nie wspomnę, kto i w jakich okolicznościach zadał mi tytułowe pytanie, dość, że nie bardzo wypadało wówczas roześmiać się w głos i popukać w głowę; ponieważ zaś było to już jakiś czas temu, autor pytania miał okazję zacząć weryfikować słuszność dowolnie wybranej teorii wychowania w praktyce i pewnie dziś by tak pochopnie rzeczonego pytania nie zadał.

Niemniej jednak sam fakt pojawiania się takich pytań albo takich tekstów daje mi trochę do myślenia. Mam wrażenie, że jakaś ciągłość się w świecie przerwała i rzeczom oczywistym dorabia się teraz Teorię i Tezę, dokleja nową metkę i sprzedaje, najlepiej rzecz jasna drogo, biednym, niedoświadczonym, zbłąkanym w mgle rzeczywistości mamom i tatom, spragnionym pewnie w równym stopniu wiedzy i pomocy, co uznania i potwierdzenia, że czynią słusznie.

Pani Montessori po, uwaga, długich i wytrwałych naukowych obserwacjach zauważyła, że dzieci uczą się różnych rzeczy przez chłonięcie tego, co jest wokół nich. I że każde dziecko jest inne, powinno więc rozwijać się według indywidualnego planu rozwoju. Doprawdy, jest to przecież odkrycie warte Nobla w dziedzinie psychologii (co za szkoda, że nie dają) i grubych tysięcy, płaconych corocznie przez rodziców za przedszkola, w których dzieci działają według Metody i zamiast zabawek, zabaw i gier mają Materiały, z którymi Pracują. Oraz angielski oczywiście. A wszystko, rzecz jasna, dla ich dobra. I żeby im zapewnić jak najlepszy start, bo jak wiadomo bez najlepszego startu nie da się osiągnąć odpowiedniego poziomu lansu.

Od setek tysięcy lat matki tuliły swoje dzieci i była to rzecz najnaturalniejsza w świecie; teraz opakowuje się to w pseudonaukowy bełkot o poczuciu bezpieczeństwa, stawianiu granic, rozwoju mózgu i kontakcie fizycznym i nazywa Metodą Holdingu, polecanego m.in. jako jeden z nowatorskich sposobów radzenia sobie ze zbuntowanym parolatkiem. Jak dziecko ryczy, to je mocno przytul, prawda, jaka światła porada, bez terapeuty nie ma szans na to wpaść. I przecież jeśli babcia, która wychowała siedmioro dzieci i pochowała kolejnych troje, mówi „jak mały ryczy, to daj mu jeść, zmień mu pieluchę albo go przytul”, to się nie zna i teraz są inne czasy. Dopiero taka sama rada poparta autorytetem Zaklinaczki Niemowląt czy innej Superniani ma sens i jest godna zastosowania (no, w roli Superniani ostatecznie mogą wystąpić wirtualne ciocie na forumie, nikt wszak nie zna się na dzieciach tak dobrze, jak inne ogłupiałe od Internetu mamusie fasolek, które wprawdzie same są mamusiami dopiero od trzech miesięcy, ale przecież CZYTAŁY, ŻE).

Zatem w kwestii Teorii Wychowania: zamierzam lansować swoją. Nazwijmy ją „3S”: słuchaj swojego dziecka, słuchaj intuicji, słuchaj zdrowego rozsądku.

Tyle.

PS. Na wszelki wypadek, dla czytelników osobiście urażonych powyższym, mających problemy z moją zawikłaną frazą lub w ogóle niekumających, o co mi chodzi: niniejsza notka nie jest o tym, że nie należy czytać i słuchać, a psychologia i pedagogika to bzdury. Jest o tym, że nadgorliwość jest czasem gorsza od faszyzmu, a zanim zdecydujemy się za czymkolwiek podążyć, w cokolwiek uwierzyć i za cokolwiek zapłacić — zwłaszcza dla dobra własnych dzieci (straszna pułapka, to cudze dobro, naprawdę) — powinniśmy chwilę pomyśleć.

Bystrzyca Kłodzka razy trzy

Kategoria: Jakoś żyję, Skądinąd; autor: evva
4.08.2008

Wyjazdy na weekend – bdb. Jak widać, nawet wyciągnęłam swój aparat.


Bystrzyca Kłodzka

Bystrzyca Kłodzka

Bystrzyca Kłodzka