Kategoria: Jakoś żyję, Sama nie wiem, autor: evva
4.05.2010
Wszędzie mokro i zielono, przeczekuję atak grafomanii, dusi mnie od środka i świerzbi w opuszkach palców, cicho, idiotko, napij się lepiej wina.
Po kolejnym kieliszku ktoś niby żartem zadaje pytanie, a może, a ja całkiem serio rozważam, czy może jednak.
Przeżyłam już jakoś połowę swojego życia i nadal nie bardzo wiem, o co w nim chodzi.
Brak komentarzy »
Kategoria: Zdjęcia, Zwierzaki, Śmieci z sieci, autor: evva
7.03.2010
…bo ci, co mają, to już widzieli. #pokakota.
Więcej kontentu kiedyś później (myślę sobie, że ta zima kiedyś musi minąć).
Brak komentarzy »
Kategoria: Jakoś żyję, autor: evva
18.02.2010
Bujam się w chemicznie indukowanej łagodności, tam, gdzie kiedyś krew, pot i łzy, teraz tylko półuśmiech, gładkie wzruszenie ramionami.
Rokowania niejasne, jak w życiu.
Śnieg zsuwa się z dachu z wielkim łomotem, chciałabym wierzyć, że to już, że koniec ciemności i zimna. I chciałabym wierzyć, że to, co na zewnątrz, nie musi warunkować tego, co w środku.
Chciałabym też, jak inne, móc napisać, że na nogi stawia mnie „mamo” i kolorowane kredkami zwierzątka, ale to, w najlepszym wypadku, jedynie nie daje mi utonąć.
Zjadają mnie konteksty.
Brak komentarzy »
Kategoria: Zdjęcia, Zwierzaki, autor: evva
17.02.2010
To przecież zobowiązuje.
Więc kot w stanie naturalnym: wkurzony, że został obudzony, oraz przymierzający się do zaśnięcia.

W następnym życiu chcę być kotem. Spędzałabym dni, przewracając się z boku na bok na kaloryferze.
(Zimo, ty wiesz co).
1 komentarz »
Kategoria: Jakoś żyję, Zdjęcia, autor: evva
26.11.2009
W sumie to ten listopad nie jest taki całkiem zły.
Jak na listopad, rzecz jasna.
Gdyby jeszcze słońce nie zaczynało zachodzić o piętnastej…
Zdjęcia komórką.

Brak komentarzy »
Kategoria: Zdjęcia, autor: evva
23.11.2009
21 listopada 2009, trochę zdjęć tutaj.
Brak komentarzy »
Kategoria: Jakoś żyję, Sama nie wiem, autor: evva
12.11.2009
Wyznaję, i to bez wstydu, że kompletnie nie pojmuję koncepcji Daylight Saving Time*. Że niby co się tu oszczędza? Czas? Światło? Prąd? Pieniądze? Pfff. Moim zdaniem pomysł kompletnie poroniony, pozytywów w tym żadnych, zanim człowiek się dobrze rozpędzi, to się robi ciemno. A że zimno i ponuro jest cały czas — wiadomo, listopad — to tzw. efekt końcowy jest, jaki jest. Znaczy się beznadziejny.
Może to jakiś chory eksperyment socjologiczny, prapierwowzór flashmoba, sprawdźmy, czy da się namówić większą część ludzkości, żeby określonego dnia przesuwała sobie wszystkie zegarki o godzinę? To się udało rewelacyjnie. Wnioski z eksperymentu są zapewne odkrywcze: Ludzie Są Dziwni.
*Tak, mam gugla i wiem, co na to wikipedia, timeanddate.com oraz Suworow (via KAnusia). I?
1 komentarz »
Kategoria: Budyń, autor: evva
18.10.2009
Temat:
Rodzina
Komentarz odautorski:
Taty nie ma, bo poszedł do pracy.
A ty, mamo, tak się szeroko uśmiechasz, że ci w ogóle nosa nie widać.
Komentarzy: 2 »